Dużo ostatnio szumu wokół pokolenia Y, czyli osób w wieku produkcyjnym urodzonych po roku 1980 (choć niektórzy cofają cenzus do roku 1975). Także w Polsce odmienność tej grupy zaczyna być powoli zauważana, choć u nas to pokolenie dopiero zaczyna swoją odmienność potrzeb i celów pracowniczych manifestować (widać to chociażby w badaniach Universum na polskich studentach) .
Czym wyróżniają się Y-ki? Ostatnio natknęłam się na swoisty manifest jednego z uczestników tego pokolenia. Ryan Healy na swoim blogu sformułował 10 zmian, które Y-ki wprowadzą na rynek pracy:
1 . Tylko produktywne spotkania - pokolenie Y jest bardzo wyczulone na marnowanie czasu, a więc także zbędne rozmowy i spotkania, które prowadzą do nikąd
2. Krótszy dzień pracy (6-7 ha), kosztem zredukowania czasu na plotki i przedłużające się wspólne lunche w czasie pracy. Ja bym jeszcze dodała kilka kwadransów spędzonych prze ekspresie do kawy :)
3. Asystent/ka dla każdego - autor artykułu wylicza, że papierkowa robota zajmuje mu przeciętnie 500 ha rocznie, podczas gdy czas ten mógłby spokojnie przeznaczyć na wakacje z rodziną!
4. Mini emerytury - kilka miesięcy emerytury w wieku lat 30, a może dłuższy urlop wychowawczy? Po co czekać do 65 roku życia aby odpocząć? Znacznie wydajniej jest wziąć kilka miesięcy emerytury w trakcie życia zawodowego, nabrać sił i wrócić odświeżonym i pełnym energii do pracy :)
5. Prawdziwy mentorzy - pokolenie Y szuka intensywnego rozwoju i potrzebuje prawdziwych mentorów, aby zdobyć odpowiednie doświadczenie wcześniej niż zrobili to ich poprzednicy z pokolenia X.
6. Powrót znaczenia HR - ludzie to największy zasób firmy, a szczęśliwi ludzie to sukces firmy (patrz Google). Dlatego korporacje muszą dbać, aby ich pracownicy byli po prostu szczęśliwy :)
7. Awanse na podstawie Inteligencji Emocjonalnej - koniec formalnych awansów za przepracowanie 10 lat w firmie lub osiągnięcie założonego planu sprzedaży, Jeśli nie potrafisz rozmawiać i wspierać swoich ludzi, nie możesz być managerem!
8. Szacunek dla wartości rodzinnych- odwiedziny mamy w biurze, wspólny obiad czy może zwiedzanie korporacji? Czemu nie! Silna więź emocjonalna z rodziną to mocny rys aksjologiczny pokolenia Y.
9. Wyższe pensje na starcie, zamiast obiecanek podwyżki. Pokolenie Y zna swojÄ… cenÄ™ i nie boi siÄ™ jej egzekwować…
10. Nieustający feedback - oceny roczne lub półroczne odejdą do lamusa jako mało skuteczne. Y-ki domagają się feedbacku na bieżąco i ciągłego doskonalenia, zamiast czekania na informację zwrotną przez kilkanaście miesięcy.
Co by nie mówić, ale część tych pomysłów ma naprawdę swoje uzasadnienie i już dawno powinna być wprowadzona. Teraz znaleźli się ludzie, którzy mają szansę dostać to czego się domagają i w ten sposób zmienić rynek pracy. Choć pewnie bez konfliktu generacji się nie obejdzie:)
Jednym słowem, duże wyzwanie dla HR aby odpowiednio zarządzać ta grupą ludzi, mądrze wykorzystując wiedzę o motywacji, potrzebach i samorealizacji pracowników!




